niedziela, 1 września 2013

Historia pewnego świecznika


Na początku na drewnianej półce, stała samotnie świeczka, ubrana w delikatną koronkę.




Z czasem schronienie znalazła w szklanym słoiku.




Do towarzystwa dołączyła srebrna cukiernica. Odnaleziona w kredensie babci.




Dużo czasu spędzili obok siebie, a całkiem osobno. Ale tak już z miłością bywa. Jednak kiedy już się połączyli tworzą idealnie dobraną parę :) 





Czasem wystarczy tak niewiele by coś zwykłego stało się niezwykłym i dało radochę :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz