W pewną niedzilę strasznie mi się nudziło. Przeglądając kolorowe zdjęcia biżuterii, myślałam o tym co mam w swoich zbiorach. Przypomniała mi się koronka, którą dostałam od koleżanki. Potem zajrzałam do mojej skrzyneczki, a tam dużo końcówek łańcuszków. I tak oto spędziłam niedzielę z igłą i nitką, koronką, koralikami oraz różnymi łańcuszkami.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz