Na początku na drewnianej półce, stała samotnie świeczka, ubrana w delikatną koronkę.
Z czasem schronienie znalazła w szklanym słoiku.
Do towarzystwa dołączyła srebrna cukiernica. Odnaleziona w kredensie babci.
Dużo czasu spędzili obok siebie, a całkiem osobno. Ale tak już z miłością bywa. Jednak kiedy już się połączyli tworzą idealnie dobraną parę :)
Czasem wystarczy tak niewiele by coś zwykłego stało się niezwykłym i dało radochę :)


















